Szkoła windsurfingu Bo Sport

 

Powrót

Windsurfing, kitesurfing, snowboard - Aktualnosci

Ford Kite Cup w Rewie

Zdjecie
dodano: 2011-07-03
Rewa jak co roku była drugim przystankiem Pucharu Polski Ford Kite Cup.
Zarówno zawodnicy jak organizatorzy byli pozytywnie podekscytowani świetnymi prognozami wiatrowymi, które na szczęście się ziściły i pozwoliły na rozegranie podwójnej eliminacji w konkurencji Freestyle oraz 11 wyścigów w konkurencji Race. Pierwszą konkurencją był Freestyle.
Wśród pań bardzo dobrze zaprezentowały się Michalina Laskowska oraz debiutująca w Pucharze Polski Kasia Lange.
Obie wykonały wiele spektakularnych skoków z obrotami i lądowaniem do blind''''a a także rayle to blind to surface hp, ale większe doświadczenie Michaliny przechyliło szalę zwycięstwa na jej stronę.
W kategorii Masters tradycyjnie najpewniej pływał Tomasz Janiak który wykonywał głównie wysokie i dobre stylowo triki "old school", którymi zyskał przewagę nad konkurentami. O drugie miejsce tym razem bój
toczyli: debiutant Marcin Żadkowski i Michał Olbrychski z którego zwycięsko wyszedł Marcin. Mastersi w przeciwienstwie do swoich młodszych kolegow, którzy preferowali większą moc wykonywanych trików
przeważnie stawiali na wysokość skoków.
W kategorii młodzików ponownie triumfował Wojtek Issel, który coraz częściej stanowi realne zagrożenie dla najlepszych freestyle''''owców w Polsce. Wojtek wykonał wiele trudnych technicznie handle pass''''ów ze znaczną mocą w latawcu i tym uwiódł sędziów, zapewniając sobie
pierwsze miejsce w tej kategorii. Wyprzedził młodszych i mniej doświadczonych rywali, Denisa Żurika i swojego młodszego brata Krzyśka, który robi błyskawiczne postepy w zawodów na zawody.
W kategorii meżczyzn już w ćwierćfinałach doszło do kilku
spektakularnych potyczek, a czasem też zaskakujacych rezultatów. Największą niespodzianką było zwyciestwo Denisa Żurika nad Filipem Porzuckiem, który najwyrażniej nie mógł odnależć swojego rytmu. Przy
wietrze wiejącym z siłą 16-24 wezłów, Filip zwykle prezentował bardzo
widowiskowe kiteloopy oraz kl hp, ale tym razem zbyt często popełniał błędy przy lądowaniu aby mysleć o pokonaniu Denisa, bezbłędnie punktujacego trikami mniejszego kalibru.
Wspomnieć należy również o kolejnym debiutancie, Maćku Lewandowskim który bardzo pozytywnie zaprezentował się w pojedynku z Tomkiem Dakterą. Dobry styl, wysokie i wykonywane dynamicznie triki pozostawiły pozytywne wrazenie na obserwatorach. Warto zapamiętac tego
zawodnika. Tomek w nastepnym heat''''cie zmierzyć się musiał z zawsze grożnym i dysponującym bogatym repertuarem trików Pawłem Kiczką. Ponownie wygrał Tomek, który od pewnego czasu bardzo mądrze rozgrywa wszystkie swoje
pojedynki. Punktuje większość swoich konkurentów dużą ilością różnorodnych trików umiejetnie dopasowując je do klasy konkurenta oraz do warunków wietrznych w których przychodzi mu je rozgrywać. Sporą niespodzianką był awans do półfinału Denisa Żurika i Wojtka Issela którzy stoczyli walkę o wejście do finału. Dzięki wiekszej mocy trików awans uzyskał Wojtek. W drugim półfinale w najciekawszym pojedynku dnia zmierzyli się Victor
Borsuk oraz Tomek Daktera. Najlepsze triki Victora backmobe to wrapped, frontmobe to blind, double backroll to wrapped, switch backroll to wrapped wraz z kilkoma nieco tylko mniejszego kalibru dały mu jednogłośne zwycięstwo nad niemal równie spektakularnie punktujacym
Tomkiem. Większość z jego trików robiły bardzo dobre wrażenie na sędziach, zawodnikach oraz widzach. Double hp, combo 313, blind judge switch i kilkanaście innych ale nie tak trudnych technicznie to jeszcze zbyt mało aby pokonać Victora. W finale Wojtek Issel nie dał rady Victorowi który wykonał kilkanaście róznych hp.
Ponieważ wiatr, zgodnie z prognozą, dopisywał to przeprowadzono 5 wyscigów Race. Dwa okrażenia trasy przy wietrze dochodzącym do 20 węzłów najlepszym zawodnikom zajmowało niespełna 10 minut i były
niezwykle widowiskowe dzięki lini startu i mety ustawionym
bezpośrednio przy brzegu cypla Rewskiego. We wszystkich 5 wyścigach zwycięzył Tomek Janiak, choć w jednym
"pomógł" mu jego najgroźniejszy przeciwnik Błażej Ożóg, który miał falstart.
Kolejne 6 wyścigów przeprowadzonych drugiego dnia regat dostarczyło nie mniej emocji, głównie z powodu pozytywnej metamorfozy Błażeja, który niezagrożony wygrał 4 kolejne wyścigi i niemal zrównał się punktowo z Tomkiem. Za ich plecami bardzo zacięte boje toczyli głównie Łukasz Koński, Maks Żakowski, Marek Rowiński i Filip Porzucek, którzy
bardzo często finiszowali na pełnej prędkości w odległościach niewiele większych od metra, dostarczając jednocześnie wiele emocji licznym kibicom.
Mimo tak spektakularnej i pełnej pasji szarży Błażeja, Tomek wytrzymał ten napór i zwyciezył w wyścigu nr 10, zapewniając tym sobie zwycięstwo w regatach. W ostatnim 11-tym wyscigu zawodów wygrał ponownie Błażej przed Tomkiem i ponownie przed Łukaszem. Miejmy nadzieję, że nasi reprezentanci równie dobrą formę pokażą już w
najbliższym tygodniu na Sylcie gdzie odbędą się Mistrzostwa Świata w konkurencji Race. Trzymamy za nich kciuki!
Po zakończeniu konkurencji Race wzmagający się wiatr pozwolił na rozegranie podwójnej eliminacji Freestyle.
Awans na 6-te miejsce wywalczył sobie Maciek Lewandowski, którego w walce o 5-te miejsce pokonał bardzo zmotywowany Paweł Kiczka. Następnie Paweł nie pozostawił złudzeń Denisowi wykonując trudniejsze triki ze znacznie wiekszą mocą w latawcu, co doceniają sędziowie.
W bardzo wyrównanym wg sędziów i stojącym na wysokim technicznie poziomie pojedynku o 3-cie miejsce, Tomek Daktera pokonał Pawła i następnie w walce o 2-gą lokatę wygrał z Wojtkiem Isselem.
Finał ponownie stał na bardzo wysokim poziomie, w którym Victor i Tomek wykonali bezbłędnie po kilkanaście bardzo widowiskowych i niezwykle trudnych trików, ale ponownie jak poprzednio zwycieżył Victor zapewniając sobie po raz kolejny triumf w zawodach.
Kolejna edycja PP juz za miesiąc w Łebie. Oby wiatr dopisał tak jak w Rewie a będziemy ponownie mieli okazję podziwiać niezwykłe umięjetności naszych zawodniczek i zawodników.




zobacz całą galerię

spacer
Powrót na poprzednia strone BoSport.pl     Powrót na góre strony BoSport.pl
Zobacz galerie
FKC 2011 - Rewa