dodano: 2011-08-19 Ostatnie dwa tygodnie upłynęły pod znakiem "Krakowa", a także, a może przede wszystkim pod znakiem siedmiu w skali Bft.
Im większy wiatr, tym większa satysfakcja, zakończona przetrąconymi nieraz kostkami, nadgarstkami i siniakami - tego nie można było uniknąć.
Oczywiście nie obeszło się bez uszkodzeń w sprzęcie, ale przy takim wietrze trudno utrzymać żagle w ryzach.
Olbrzymim zaskoczeniem dla wszystkich okazały się dziewczęta Magda i Ania, które rozgromiły chłopaków w turnieju w piłkarzyki, zdobywając bezapelacyjnie pierwsze miejsce.
Pogoda nas nie rozpieszczała, jednak dobry humor dopisywał i choć czasem sił na lądzie brakowało, to na wodzie wszyscy dawali z siebie absolutne 120% za co serdecznie wszystkim dziękuję.
Ze swojej strony, jako przyszłego pedagoga pragnę wszystkich zapewnić, że dzisiejszej młodzieży, choć czasem bywa niesforna, nie da się nie lubić.
Serdeczne pozdrowienia.
Daga
|